Archive for the '2 miesiąc' Category
Szpital… oj
I źle się to wszystko skończyło, z zapaleniem ucha trafiłam do szpitala w Gizycku. Pobyt się przedłużył, bo dopadło mnie jeszcze zapalenie płuc… strasznie długo się w szpitalu razem z mamą męczyłam 25.09.2007 do 9.10.2007.

A tu wiszę na “łożu tortur”… do wykrztuszania.
No commentsWerandowanie w Giżycku
Tak sobie weranduje w Gizycku… mam czapkę z “uszami”.

Chrzest… 16.09.2007
Przygotowania do chrztu… jakby ktoś nie wiedział, to jest moja mama :)

A tu z babcią Bożenką…

Tu z babcią Jadzią…

I podczas uroczystości w kościele… jedna poganka mniej :)

A tu na zdjęciach… z moją matką chrzestną Kasią
… i ojcem chrzestnym Grzegorzem… dredziarzem

Podróż do Giżycka…
Pierwsza długa jazda samochodem… o dziwo całą drogę przespałam… i nie marudziłam.

W Giżycku czekał na mnie nowy pokój i nowe łóżeczko. Na cześć dziadków (Babci Jadzi, Babci Bożenki i Dziadka Wiktora) ubrałam specjalne body…

Test nowej wanny
Testuję właśnie nową wanienkę… jest super i jak wszystko co mam, różowa.

Skarpetki… moje ulubione
Dostałam je od cioci Izy i wujka Pawła… są śliczne i fatalnie brzęczą…

Moja pierwsza burza
We wrześniu przeżyłam swoją pierwszą burzę (i to z piorunami). Mama zrobiła mi także zdjęcie z tatą.
Zmuszają mnie do jedzenia…
Witamin! Paskudnie smakują. Ponoć to dla mojego dobra.









